top of page
Szukaj

Uważaj na dzikich lokatorów

  • Zdjęcie autora: Elena Blanco
    Elena Blanco
  • 21 lut
  • 2 minut(y) czytania



Myślisz, że historie z piekielnymi lokatorami w Polsce to hardcore? Że tylko u nas strach wynajmować, bo można się nieźle wkopać? To nic w porównaniu do Hiszpanii, tam nawet nie musisz wynajmować, wystarczy, że masz mieszkanie albo dom, który jest chwilowo pusty. Lepiej go dobrze pilnuj.

Zjawisko 'ocupas' to temat, który budzi wiele emocji i kontrowersji.

W hiszpańskim prawie 'okupowanie' oznacza nielegalne zajmowanie czyjegoś mienia, najczęściej opuszczonych nieruchomości. W praktyce jest to problem społeczny, który dotyka zarówno właścicieli nieruchomości, jak i samych 'ocupas', czyli osób, które decydują się na taki krok.

Przyczyny powstawania tego zjawiska są złożone i wynikają z różnych czynników. Jednym z głównych jest sytuacja ekonomiczna w kraju. W Hiszpanii, szczególnie po kryzysie finansowym z lat 2008-2013, wiele osób znalazło się w trudnej sytuacji życiowej. Bezrobocie, rosnące koszty życia, a także brak dostępnych mieszkań socjalnych sprawiły, że niektórzy Hiszpanie, jak i imigranci, widzieli w okupowaniu opuszczonych budynków jedyną szansę na dach nad głową. Tego rodzaju działania nie byłyby jednak tak powszechne, gdyby nie specyfika hiszpańskiego systemu prawnego, który często działa na korzyść 'ocupas', eksmisja nielegalnych lokatorów może trwać miesiącami, a nawet latami. Wbrew powszechnej opinii nie ma określonego czasu na zgłoszenie wtargnięcia, ale im później, tym trudniej pozbyć się niechcianych lokatorów. Zaleca się reakcję w ciągu 48 godzin od zajęcia, aby móc w miarę szybko pozbyć się problemu. Czyli realnie, można stracić dom nawet wyjeżdżając na kilka dni, ale w rzeczywistości, wybierane są nieruchomości faktycznie niezamieszkałe.

Mechanizm działania 'ocupas' jest stosunkowo prosty. Wiele z tych osób to zorganizowane grupy, które dokładnie wiedzą, jak wykorzystać luki prawne. Proces ten najczęściej zaczyna się od obserwacji nieruchomości, aby upewnić się, że jest ona opuszczona. Następnie 'ocupas' włamują się do środka, zmieniają zamki i rozpoczynają życie w nowym miejscu. Często, aby legalizować swoją obecność, zgłaszają tymczasowy adres do lokalnych urzędów, co jeszcze bardziej utrudnia właścicielom nieruchomości działania prawne. W niektórych przypadkach 'ocupas' nawet nawiązują umowy na media, co sprawia, że ich obecność wydaje się bardziej legalna.

Nie wszyscy 'ocupas' to osoby z marginesu społecznego. Wśród nich znajdują się także młodzi ludzie, którzy nie są w stanie sprostać wysokim kosztom wynajmu w dużych miastach, a także rodziny z dziećmi, które nie chcą trafić na ulicę. Istnieją również bardziej ekstremalne przypadki, gdzie nieruchomości są okupowane przez osoby związane z przestępczością zorganizowaną, które używają ich do nielegalnej działalności, jak np. uprawa marihuany.

Z punktu widzenia właścicieli nieruchomości, sytuacja jest frustrująca. Często są oni bezsilni wobec długotrwałych procedur prawnych i kosztów związanych z odzyskaniem swojego mienia. To zjawisko stało się na tyle powszechne, że w Hiszpanii powstały specjalne firmy zajmujące się 'odbijaniem' nieruchomości z rąk 'ocupas'. Działają one na granicy prawa, oferując właścicielom szybkie i skuteczne rozwiązania problemu, choć ich metody często budzą jeszcze większe kontrowersje.


 
 
 

Comments


desolasol

©2023 wykonanie desolasol. Stworzono przy pomocy Wix.com

bottom of page