Podobno prościej się już nie dało.
- Elena Blanco
- 26 mar
- 1 minut(y) czytania

Mimo że w polskim nie używamy zapisu 'ph' , tak samo jak w hiszpańskim, to natykam się na takie dziwne zapisy dość często na testach, czy w wypracowaniach. Wpływ angielskiego zapewne, każdy się domyśli, tylko po co tak komplikować sobie życie?
Ortografia angielska jest maksymalnie skomplikowana, nielogiczna, pełna absurdów, niekonsekwencji i dziwnych przypadków. Ortografia hiszpańska jest maksymalnie uproszczona, każdy przypadek opisany, nawet większość wyrazów obcych zaleca się zapisywać 'po hiszpańsku'.
W łacinie używano 'f', ale przecież czerpaliśmy też garściami z greki, z której wziął się zapis 'ph' dla wyrażenia dokładnie tego samego dźwięku. Na szczęście i w polskim i w hiszpańskim postanowiono ten zapis ujednolicić, zostawiając samo 'f'.
Kolejną niepotrzebną komplikacją, którą sami sobie fundujemy, jest zastanawianie się nad podwójnymi spółgłoskami. W hiszpańskim nie ma podwójnego 's', 'f', 'p', ani wielu innych. Nawet słowo pizza jest zapożyczeniem i, jako takie, należy je pisać kursywą, bo w hiszpańskim nie występuje również podwójne 'z'. Jedyne spółgłoski które mogą się podwoić to: 'l'- ale tworzy dwuznak, czyli reprezentuje zupełnie osobny dźwięk, 'c'- ale wtedy jedno jest wymawiane jak 'k' a drugie to 'θ', 'n'- w zasadzie tylko przy przedrostku 'in' (innato), oraz 'r'- wiadomo, tu może zmienić znaczenie wyrazu, więc trzeba je dokładnie wymówić. Koniec. Jeśli zastanawiasz się czy zapisać podwójnie jakąś inną spółgłoskę, to odpowiedź prawdopodobnie brzmi: nie.
Prawdziwym dylematem mogłoby być czy napisać coś przez 'b' czy przez 'v', bo tutaj faktycznie mamy dwie litery do zapisania tego samego dźwięku; i rzeczywiście rodzimi użytkownicy hiszpańskiego mają z tym zapisem olbrzymi problem. Problem, który wydaje się nie istnieć dla uczących się, ale to już z zupełnie innych względów.
Comments