top of page
Szukaj

Nos van a dar las uvas

  • Zdjęcie autora: Elena Blanco
    Elena Blanco
  • 29 gru 2024
  • 1 minut(y) czytania



Jest szampan, jest zabawa, jest wspólne świętowanie na placach miast, ale najważniejsze w Sylwestra w Hiszpanii są winogrona. To są winogrona szczęścia (las uvas de la suerte) i to one zapewniają pomyślny rok.

Żeby cały rytuał miał moc trzeba spełnić kilka warunków. Po pierwsze, należy zadbać, żeby te winogrona, w odpowiedniej ilości mieć. Po drugie, dokładnie o północy, dokładnie z biciem zegara na Puerta del Sol, należy dokładnie 12 winogron zjeść- jedno na każde wybicie, jedno za każdy miesiąc kolejnego roku.

Nie jest to operacja prosta, bo nie można się dać oszukać- zegar wybija najpierw kwadranse, a dopiero potem pełną godzinę. Jest to na tyle kluczowe, że prezenter telewizyjny, jeśli podczas transmisji się pomyli, to na zawsze zostanie zapamiętany jako ten, który zrujnował Sylwestra i cały rok. Jak już zaczniemy jeść w odpowiednim momencie, to trzeba to robić dość szybko, żeby nadążyć za zegarem, jedną ze strategii dla osób, którym sprawia to problem, jest wybieranie winogron jak najmniejszych. Dopiero kiedy winogrona zostaną zjedzone można pić szampana i składać życzenia.

Z winogronową tradycją jest związane również powiedzenia, którego można używać przez cały rok: nos van a dar las uvas- nie oznacza to, że ktoś nam te winogrona da, ale że nas zastaną. Używamy tego powiedzenia w sytuacji, kiedy zbyt długo na coś lub kogoś czekamy, coś się przeciąga lub opóźnia. W Polsce możemy powiedzieć wtedy, że noc nas zastanie; Hiszpanie idą dalej i stwierdzają, że zastanie ich tak czekających koniec roku, czyli czas jedzenia winogron.

 
 
 

Comentarios


desolasol

©2023 wykonanie desolasol. Stworzono przy pomocy Wix.com

bottom of page